2014. február 20., csütörtök

002. Nasze tereny

Cześć!
Zanim jeszcze zacznę ''normalne'' pisanie pamiętnika, chcę wam pokazać tereny Sfory Psiej Odwagi, niedawno je zwiedziłam. Cezar przydzielił mi miejsce do spania, ładne, ale niezbyt wygodne i nie chroni przed deszczem. Lubię deszcz, ale nie wtedy, gdy kapie mi na sierść kiedy próbuję spać. Masakra. Powiedziałam mu to, ale on tylko warknął, że jak chcę należeć do tej sfory, to mam nie nażekać. Zepchnął mnie na skały i poszedł sobie. No dobra, pokazuję te tereny.

Łąka. Tutaj się bawimy, biegamy, tu też po południu odpoczywają szczeniaki.




 A tutaj szczeniaki wyższych stanowisk są uczone.



To skała mgieł. Nie radzę wchodzić do jaskini, podobno są tam więzione dusze najbardziej okrutnych psów, które zmarły...


Las bambusowy. Uwielbiam tutaj biegać między bambusami!


Na tej plaży każdy pies w sforze ma miejsce do spania.



To właśnie moje miejsce... Co..Do.... WYNOŚ SIĘ WŁOCHACZU!!!


Nikt nie wie, co jest dalej... Słyszałam o dwóch psach które tam skoczyły, ale już nigdy nie wróciły... Nie wiadomo, czy tam w ogóle jest ziemia. Może się spada w nieskończoność? Nie wiadomo...

I to już wszystko. A od następnej notki zaczynam prowadzić pamiętnik na poważnie :)

Łajka





2014. február 8., szombat

001. Nazywam się Łajka.

Cześć!
Nazywam się Łajka.
 Jestem psem rasy owczarek niemiecki i będę tutaj prowadzić pamiętnik. Należę do Sfory Psiej Odwagi, a oto moja historia:
urodziłam się w czasie wielkiej wojny psów z wilkami i pierwszymi psami, jakie zobaczyłam byli moji rodzice. Moja mama
 i mój tata


 Niestety wtedy przybiegły wilki i moji rodzice zaczęli uciekać. Chcieli je ode mnie odciągnąć! Potem ich już nigdy nie zobaczyłam, Słyszałam tylko ich wzywające pomocy szczekanie, które nagle się urwało... Wtedy wilki zaczęły mnie powoli okrążać. Nie mogłam się bronić - byłam tylko małym słabym szczeniakiem... Nagle zobaczyła mnie jakaś nieznajoma suka. Miała dobre serce - bez wachania stanęła w mojej obronie. Potem dowiedziałam się, że nazywa się Shierra.
Shierra zaniosła mnie do swojej sfory, Sfory Psiej Odwagi. Ale jej mężem był samiec Alfa, okrutny doberman Cezar, który całkowicie przejął kontrolę nad sforą.
Shierra błagała męża, abym mogła dołączyć do sfory. Cezar nie chciał tego, Ale na szczęście się zgodził pod warunkiem, że będę tylko Omegą. Dotąd bardzo źle mnie traktuje. Niedługo po tym wojna się skończyła. Wilki poniosły klęskę. Teraz mam już rok - jestem prawie dorosła i na tym na razie kończy się moja historia.

Do zobaczenia w następm wpisie!